![]() |
BEZKRWAWA MEDYCYNA |
|
W tej serii:
Pokrewne tematy: |
Długa historia kontrowersji wokół
|
||||||||||
| W czasie II wojny światowej popularność transfuzji wzrosła | ||
![]() |
![]() |
|
| U.S. National Archives photos | ||
W czasie I wojny światowej krew bardzo często podawano rannym żołnierzom. Ze względu na to, że płyn ten szybko krzepnie, kiedyś przewożenie go na pole bitwy byłoby raczej niemożliwe. Ale na początku XX wieku dr Richard Lewisohn z Mount Sinai Hospital w Nowym Jorku dokonał udanych eksperymentów z cytrynianem sodu — środkiem zapobiegającym krzepnięciu krwi. Niektórzy lekarze uważali to niezwykłe, przełomowe wydarzenie za istny cud. „To prawie tak, jak gdyby zatrzymało się słońce” — pisał ówczesny wybitny lekarz dr Bertram M. Bernheim.
Zapotrzebowanie na krew wzrosło w trakcie II wojny światowej. Społeczeństwo było bombardowane plakatami, na których widniały sloganowe hasła typu: „Oddaj teraz krew”, „Twoja krew może go uratować”, „On oddał swą krew. Czy ty oddasz swoją?” Wezwania takie spotykały się z żywym oddźwiękiem. W USA podczas II wojny światowej oddano jakieś
Transfuzje — brak ścisłych wytycznychCo roku w samych Stanach Zjednoczonych przeszło |
Po II wojnie światowej w medycynie dokonał się ogromny postęp, dzięki czemu możliwe stały się operacje, których przedtem nikt sobie nawet nie wyobrażał. Ponieważ transfuzję uznano za standardową metodę leczenia chirurgicznego, na całym świecie rozwinął się przemysł, który dostarczał potrzebnej krwi, rocznie osiągając obroty rzędu miliardów dolarów.
Wkrótce jednak powszechny niepokój wzbudziły choroby będące rezultatem transfuzji. Na przykład podczas wojny koreańskiej prawie 22 procent osób, którym podano plazmę, zachorowało na zapalenie wątroby — prawie trzy razy tyle, ile w II wojnie światowej. Amerykański Ośrodek Zwalczania Chorób ocenił, iż w latach siedemdziesiątych na potransfuzyjne zapalenie wątroby rocznie umierało 3500 ludzi. Inni uważali, że 10 razy więcej.
Dzięki lepszym testom diagnostycznym oraz staranniejszej selekcji dawców liczba zakażeń zapaleniem wątroby typu B zmalała. Ale wtedy ogromne żniwo zaczął zbierać nowy i niekiedy śmiertelny wirus wywołujący zapalenie wątroby typu C. Obliczono, że zakażonych zostało cztery miliony Amerykanów, w tym kilkaset tysięcy przez transfuzję krwi. Wprawdzie dokładne testy z czasem zmniejszyły to zagrożenie, ale niektórzy obawiają się pojawienia nowych niebezpieczeństw, z których zdamy sobie sprawę, gdy już będzie za późno.
W latach osiemdziesiątych odkryto, iż krew może być zakażona HIV, wirusem wywołującym AIDS. Początkowo pracownicy banków krwi odrzucali myśl, że mogłoby to dotyczyć ich zapasów; wielu z nich odnosiło się do tego zagrożenia ze sporym sceptycyzmem. Według dra Bruce’a Evatta „to było tak, jakby ktoś wrócił z podróży po pustyni i powiedział im: ‚Widziałem kosmitę’. Słuchali, ale nie wierzyli”.
W jednym kraju po drugim wybuchały skandale związane z krwią zakażoną HIV. Ocenia się, iż w latach 1982-1985 wskutek przetoczenia krwi wirusem tym zaraziło się od sześciu do ośmiu tysięcy Francuzów. W Afryce transfuzje są odpowiedzialne za 10 procent zakażeń, a w Pakistanie — za 40. Dzisiaj w bogatszych państwach dzięki udoskonalonym testom wykrywającym obecność wirusa HIV zakażenia przez transfuzję zdarzają się rzadko, ale w krajach rozwijających się, które nie dysponują takimi metodami badania, w dalszym ciągu stanowi to problem.
Zrozumiałe więc, że w ostatnich latach zwiększyło się zainteresowanie bezkrwawą medycyną. Ale czy takie leczenie jest bezpieczne? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w następnym artykule.
Opublikowano w Przebudźcie się! z 8 stycznia 2000 |