|
|
Młodzi potrzebują pomocyZagrożona młodzież |
|
W tej serii:
Pokrewne tematy: |
TAKIE szokujące zdarzenia wcale nie są odosobnione. Nie można ich już uznać za sporadyczne wybryki. „Młodociani przestępcy stanowią w naszym społeczeństwie poważny problem” — czytamy w artykule poświęconym poradnictwu szkolnemu. Potwierdzają to dane statystyczne. Jak zauważa amerykańskie Centrum Statystyki Edukacyjnej, choć w szkołach w USA odnotowano spadek liczby przestępstw, to „w roku 2001 uczniowie w wieku od 12 do 18 lat około dwóch milionów razy padli ofiarą przemocy lub kradzieży”. Poza tym w szkołach coraz częściej słyszy się o znęcaniu nad słabszymi. Ale młodociani przestępcy w USA atakują nie tylko kolegów. „W ciągu pięciu lat — od roku 1997 do 2001 — 1,3 miliona razy ofiarami przestępstw byli nauczyciele; liczba ta obejmuje 817 000 kradzieży i 473 000 przestępstw z użyciem siły”. Co więcej, „9 procent wszystkich nauczycieli w szkołach podstawowych i średnich słyszało od uczniów groźby pod swoim adresem, a 4 procent zostało zaatakowanych”. A jak wygląda sytuacja w innych państwach? Według pewnej agencji informacyjnej „w Chinach w roku 2003 aresztowano 69 780 nieletnich przestępców, co stanowi 12,7 procent wzrostu w stosunku do roku 2002”. W doniesieniu zwrócono też uwagę, że „70 procent tych przestępstw popełnili nastoletni członkowie gangów”. W Polsce w roku 2003 „dokonano w szkołach 20 tys. kradzieży i rozbojów i liczba ta rośnie” — informuje raport Najwyższej Izby Kontroli. Narkotyki — zamach na zdrowie młodych ludzi
Z przykrością trzeba stwierdzić, że niejeden młody człowiek sam sobie wyrządza krzywdę. W Polsce, jak podaje tygodnik Newsweek Polska, „w ciągu 8 lat aż o 200 proc. wzrosła liczba szesnastolatków zażywających narkotyki”. Według raportu pewnego instytutu zajmującego się narkomanią mniej więcej połowa nastoletnich Amerykanów spróbowała narkotyków przed ukończeniem szkoły średniej. W raporcie tym dodano: „Obecnie młodzież powszechnie sięga po alkohol. Niemal czterech na pięciu uczniów (77%) piło napoje alkoholowe (i wcale nie było to kilka łyków) przed ukończeniem szkoły średniej, a prawie połowa (46%) robiła to jeszcze przed końcem ósmej klasy”. Swoboda seksualnaW dobie AIDS swoboda seksualna bezsprzecznie niesie ze sobą poważne zagrożenia. Tymczasem młodzież często traktuje seks jak nieszkodliwą rozrywkę. Niektórzy młodzi Amerykanie beztrosko mówią o „zaliczaniu” partnerów. Niejedna osoba opowiada, że ma „przyjaciela bez zobowiązań”, czyli partnera seksualnego, z którym nie wiąże się emocjonalnie. Publicysta Scott Walter pisze o istnych orgiach, które młodzież z przedmieść urządza pod nieobecność rodziców. Na pewnej imprezie młoda dziewczyna oświadczyła, że „zamierza uprawiać seks ze wszystkimi obecnymi tam chłopakami. (...) W takich zabawach biorą udział już dwunastolatki”. Szokujące? Specjaliści badający życie płciowe nastolatków wcale nie są zaskoczeni. „W ciągu ostatnich 20 lat”, mówi Andrea Pennington, „przeciętny wiek inicjacji seksualnej stale się obniża. Chłopcy i dziewczęta rozpoczynający współżycie w wieku 12 lat nie są już ewenementem”. Szczególnie niepokojące doniesienie zamieszczono w gazecie USA Today: „Coraz więcej najmłodszych nastolatków (...) pozwala sobie na stosunki oralne. (...) Ich zdaniem‚to jeszcze nie jest prawdziwy seks’ ”. Spośród 10 000 ankietowanych dziewcząt „80% miało się za dziewice, choć 25% uprawiało seks oralny. Dla 27% było to po prostu ‚czymś, co się robi z chłopakiem dla zabawy’ ”. Takie podejście do seksu upowszechnia się również w innych społeczeństwach. „W Azji młodzież coraz wcześniej rozpoczyna życie płciowe i w ten sposób naraża się na większe ryzyko zakażenia HIV przez stosunki heteroseksualne” — informuje sprawozdanie UNESCO. Napisano w nim ponadto: „Nastolatki często ignorują ‚azjatyckie wartości’ wyznawane przez ich rodziców i uprawiają seks przedmałżeński, nieraz z wieloma partnerami”. Co jeszcze świadczy o rozpaczliwym położeniu młodzieży? W kanadyjskim czasopiśmie Women’s Health Weekly czytamy, że „u 25 procent dziewcząt w wieku od 16 do 19 lat wystąpi epizod depresji”. Ale depresja dotyka nie tylko dziewczęta. Jak podaje tygodnik U.S.News & World Report, co roku odbiera sobie życie do 5000 młodych ludzi. Z jakiejś przyczyny „robi to sześć razy więcej chłopców niż dziewcząt”. Nie ulega wątpliwości, że na współczesne młode pokolenie czyha mnóstwo zagrożeń. Co leży u podstaw tych negatywnych zjawisk? |
||||
Opublikowano w Przebudźcie się! z 8 kwietnia 2005 roku |